Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Od 1%" BORDER="0"

PKP czyli Przypadki Książek Pokładowych

sobota, 24 października 2009 22:59 Skocz do komentarzy
Wróciwszy do pracy po przerwanym urlopie przy pierwszej nadarzającej się okazji zapytałem „z głupia frant" starszego dyspozytora: a może by tak w październiku dokończyć ten przerwany urlop? Okazja do „targu" była dobra, bo starszy właśnie zadzwonił do mnie żeby zamienić mi służby. Pochrząkał, pocmokał, w głowę się podrapał (tego akurat nie było słychać ani tym bardziej widać, ale od czego wyobraźnia, nieprawdaż?)... No dobra, niech będzie. Ale jak będzie trzeba to znowu zerwę. W porządku - potwierdziłem zawarcie dżentelmeńskiej umowy i drugiego października udałem się kontynuować wypoczynek.
Telefon milczał, milczał - ale w końcu się odezwał. Panie Marku, by pan przyszedł w piątek na noc... Dobra, jak umowa to umowa, zresztą i tak zbierałem się już do powrotu. Można by rzec - przeczułem sprawę. Starszy podyktował mi służbę - bez numeru, ułożoną operatywnie z powodu rozmaitych zamknięć i robót torowych. 12243 do Radomia, powrót 21220, zjazd służbowym ze Wschodniej do Wawra i wyprowadzenie z powrotem na Wschodnią pod pociąg 150. Równe dwanaście godzin. Będzie ciemno i - jak znam życie - mglisto.
Swoim zwyczajem zjawiam się na Grochowie nieco wcześniej. Kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi - tej zasadzie hołduję już prawie dwadzieścia pięć lat. Szybko okaże się, że również dziś przydało się wcześniejsze przyjście...
Odnowiona i powiększona dyspozytornia to wręcz salon w porównaniu do starego, ciasnego pomieszczenia. Funkcjonuje już przeszło miesiąc ale ja dopiero dziś mam okazję ją obejrzeć. Dyspozytor przydziela mi EN57-1908 i EN57-1923. Kluczy od 1908 nie ma na wyznaczonym haczyku - co jest? Była na wypadkowej, klucze są w narzędziowni. Po drodze wstępuję do pomieszczenia turnusu po książki pokładowe. Od 1923 jest, od 1908 nie ma. Może ktoś już zaniósł na tabor? W kabinach też nie ma. Wracam do dyspozytora. Panie Tadziu, nie ma książki pokładowej od 1908. Dyspozytor dzwoni do mistrza zmianowego. Za kilka minut mistrz oddzwania. Dyspozytor przewraca ogromne kartki dziennika, czegoś szuka...
 - Pojechała - rzuca w końcu do słuchawki. - To się narobiło - mówi do mnie. - Maszynista wyjeżdżał jednostką 1808 a wziął książkę z 1908. Jak one są ustawione?
 - 1908 jest z tyłu.
 - Pasuje, dodamy ci na czoło 1925 a 1908 zostanie. Janek! - woła maszynistę przetokowego - bierz manewrowego, wyjedźcie 1925 z pierwszego i dodajcie na czoło na szósty a urwijcie z tyłu 1908.
Ostatecznie wyjeżdżam jednostkami 1923 i 1925. O dziwo - wyjeżdżam planowo. Jak to jest, że mimo nieustannego mętliku pociągi wyjeżdżają zgodnie z rozkładem - pozostanie chyba niepojętą tajemnicą Grochowa. Widocznie jakiś „genius loci" unosi się nad tym miejscem...

 

Pociąg 12243 obsługiwany jest zasadniczo przez skład wagonów piętrowych z lokomotywą, jedynie dziś wyjątkowo składa się z jednostek. Jutro będzie zamknięcie toru na szlaku Warka - Grabów nad Pilicą i wszystkie obiegi składów są pozmieniane. Jadę w planie „piętrusa", zatem przez Centralną. Jedna z nielicznych okazji do jazdy po torach dalekobieżnych. Most, hamowanie kontrolne - i miła niespodzianka: hamulec „bierze" równiutko na obu jednostkach a do tego klocki piszczą ocierając sięo koła. To jeden z moich ulubionych odgłosów kolei. Może być fajnie! Zamieszanie przy wyjeździe z Grochowa odchodzi w niepamięć, ważne jest „tu i teraz". Na Centralnej zatrzymuję się z piskiem, jak za dawnych lat. Co prawda dwie EN57 to nie to samo co piętnaście pulmanów, ale megafonowe komunikaty udało się nieco zagłuszyć...

 

Ruszyłem z Zachodniej, rozjazdy kierują mnie w tor 1R. Na wysokości budynku podstacji odzywa się alarm w radiotelefonie. Stoimy. Lawina wywołań, rozmowy nakładają się jedne na drugie, trudno coś zrozumieć. Na węźle warszawskim często tak bywa. Wreszcie mogę się wcisnąć:
 - Zachodnia dalekobieżna, 12243 odebrał alarm, czy są jakieś wiadomości na ten temat?
 - Nie ma przeszkód, można jechać dalej.
 - Zrozumiałem, dziękuję.
No to jedziemy.

 

Okęcie „trzyma" pod wjazdem, krzyżujemy pociąg z przeciwka. Korzystam z nieplanowego postoju i otwieram boczne okno. Na opadłych liściach szeleści mżawka. Wieczór jest zamglony i jak na tę porę roku ciepły. Przybrane w opalizującą aureolę światło semafora wysyła przed siebie wąski stożek czerwieni stopniowo niknący w ciemności i mgle. Stoję w oknie i wchłaniam w siebie to niesamowite „coś" - połączenie widoku, zapachu, odgłosów i jakiejś nieokreślonej nostalgii w jeden przedziwny, nieopisywalny słowami koktajl...
Parzysty osobowy przejechał, zaraz też sroga czerwień zmieniła się w zielono-pomarańczową radość - sygnał S10. Jedziemy.
Szkoda że semafor nie był kształtowy...

 

Mżawka znaczy na przedniej szybie swoje drobniusieńkie cętki, mgła to gęstnieje, to rzednie... Tylko noc jest wciąż jednakowo ciemna. Do Radomia bez wydarzeń. Jednostki przechodzą na pociąg 6027 do Skarżyska, ja idę na tor 9 gdzie przyjmuję EN57-1593 i EN57-1742. To będzie pociąg 21220 do Warszawy Wschodniej. 3.18 z Radomia. Mżawka przestała padać, mgła zrzedła. Sobota, więc podróżnych mało, postoje na przystankach krótkie, trzeba uważać żeby nie zrobiło się „przed czasem". Jazda idzie planowo i spokojnie. Tak już do samego końca.


Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 15 listopada 2009 15:38

    Jak zwykle bardzo klimatyczny wpis. Ciekawe czy kiedyś spotkaliśmy się w pociągu, bo codziennie pokonuję trasę Warszawa Rembertów - Warszawa powiśle - Warszawa Rembertów. Czy prowadzi Pan także inne niż EN57 pojazdy?

    autor (Login WP): zadzior1976

    blog: dostepnakomunikacjamiejska.bloog.pl

  • dodano: 05 listopada 2009 0:23

    Tylko pozazdrościć pracy i związania z pociągami :)

    Pozdrawiam, Pumcia.

    autor (Login WP): puma-001

    blog: pumcia-95.bloog.pl

  • dodano: 02 listopada 2009 18:34

    czytając Pana Marka żałuję, że już nie jeżdżę pociągami. Bardzo fajny blog :)

    autor: ano

    blog: www.life-na-herba.bloog.pl

  • dodano: 01 listopada 2009 12:11

    Nie przypuszczałam, że można tak pięknie pisać o pociągach.
    Z PKP raczej nie mam miłych skojarzeń. Ale zawsze można zmienić zdanie:)

    autor: Ola

    blog: no-evidence.bloog.pl

  • dodano: 28 października 2009 18:05

    Ech ten jesienny klimat... Wszechobecna mgła i zapach "nie z tej ziemi". To jest to. W tak magicznej atmosferze i kolej wydaje się jeszcze bardziej czarująca. Jak dobrze, że na mojej ukochanej linii królują kształtówki. Pozdrawiam i zielonej! ;)

    autor: b

    blog: opowiesciwpr.bloog.pl

  • dodano: 28 października 2009 15:23

    ma pan wspaniałego blooga i zazdroszczę panu pracy,ja tez zawsze marzyłam o prowadzeniu pociągu,ale dla kobiety to chyba w Polsce neimożliwe...

    autor: Franula

    blog: www.franciszek1889.bloog.pl.

  • dodano: 28 października 2009 12:22

    Miło mi poznać imiennika. W dziecinstwie oczywiście marzyłem, żeby zostac maszynistą (parowozu!) i oczywiście nic z tego nie wyszło. CzytającPańskie teksty treochę teraz żałuję.
    Stopy wody pod kilem!

    autor (Login WP): whitewhale

    blog: whitewhale.bloog.pl

  • dodano: 28 października 2009 6:59

    Fajne! naprawdę bardzo fajne. pozdrawiam!

    autor: zua

    blog: wyrwana chwila

  • dodano: 25 października 2009 21:50

    No Panie Marku rzeczywiście bałagan był na Grochowie, skoro pozamieniano książki pokładowe. Widać taki jest urok PKP, trzeba się pogodzić z tym. Życzę cierpliwości i powodzenia na szlaku!

    autor: kamilo1993

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Przeżycia i wspomnienia ze szlaku... a może i nie tylko ze szlaku...

O mnie

Witam! Marek jestem, z Legionowa koło Warszawy. Zawodowo - maszynista Kolei Mazowieckich; niezawodowo - trochę fotograf, trochę marzyciel, trochę "leśny ludzik"...
Prawdopodobnie zawitają tu również nie-kolejarze, jeśli zatem jakieś sformułowanie będzie niezrozumiałe - zapraszam do korespondencji: marek.leg@gmail.com

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 13.03.2010 21:38:40
  • autor: matpeter666
  • treść: witam i zapraszam do...

Statystyki

Odwiedziny: 254175
Wpisy
  • liczba: 150
  • komentarze: 784
Galerie
  • liczba zdjęć: 227
  • komentarze: 129
Księga gości: 138
Punkty konkursowe: 1702
Bloog istnieje od: 1135 dni

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 16.02.2010 10:03:52
  • autor: wojtech
  • punkty: 100
  • treść: Naprawde ciekawy blo...